środa, 1 sierpnia 2012

First.

i love you more, than i did before..~~


Oczami Dise

Rano gdy się już przebudziłam, zrozumiałam, że musiałam szybko zasnąć. To wszystko męczyło i dręczyło m nie od środka, ale co ja mogłam na to poradzić. To jest silniejsze ode mnie, on jest silniejszy ode mnie.. Wygramoliłam się z łóżka, przeciągając się ospale, następne co zrobiłam to zerknęłam na zegarek, to co ujrzałam, zdziwiło mnie dosyć. Nigdy tak długo nie spałam. Okazało się, że jest po 12 po południu, ale przecież są wakacje to z jakiej racji miałabym wstawać o 8 nad ranem, jak mogę się porządnie wyspać. Przetarłam zmęczoną twarz, nie myślałam nad przebraniem się czy nad umyciem, chciałam coś zjeść, na stopy wsunęłam swoje kapcie i wolnym krokiem ruszyłam w stronę schodów, które prowadziły do kuchni, zejście po tych schodach nie zajmuje dużo czasu. Gdy stałam przy ostatnich schodkach ujrzałam, kędzierzawego chłopaka krzątającego się w moim salonie, wygłupiając się z mikrofonem, wyglądało na to, że zachciało mu się karaoke. Rozbawił mnie widok tańczącego Harry'ego w salonie, więc po cichu zaczęłam iść w jego kierunku, by go przestraszyć. Tak naprawdę jest to nie możliwe, go i przestraszyć? Znienacka wskoczyłam mu na plecy, śmiejąc się do tego głośno, ach ten Harry. Sam jego widok sprawił, iż miałam trudności z tym podejściem do niego, po tym jak wczorajszej nocy uświadomiłam sobie ile dla mnie znaczy, bezgłośnie westchnęłam.. Nadal trzymałam się tego, że nie mogę tego mu pokazać, powiedzieć.. Nie teraz. Wspominałam, że nie da się go przestraszyć? Jedyne co ten idiota zrobił to przywitał mnie całusem i przytulił, jakby spodziewał się tego, jakby wiedział, że to zrobię. Znał mnie na wylot. Styles. Nie przeciągał dalej swoich wygłupów w idola czy inny podobny badziewny program. Chociaż często prosiłam go, żeby wreszcie się przemógł i wystąpił w którymś z nich.. On jest nie ugięty, ale to cały Harry, przez którego miałam nogi jak z waty gdy tylko wymawiał moje imię, tym przecudownie słodko zachrypniętym głosem. Sprawiał, że dreszcze przechodziły przez me ciało. Gdy ten wyłączył całe urządzenie, spojrzał tymi swoimi zielonymi ślepiami w taki sposób jakby.. Jakby co? Czasami zastanawiam się, czy ten chłopak robi to wszystko specjalnie, naumyślnie? Idioto, po prostu mnie pocałuj, pomyślałam w momencie, gdy nasze spojrzenia się spotkały a jego pełna malinowa warga została przygryziona, przez te śnieżnobiałe zęby, które paliły się do tego, żeby je pokazywać w szerokim uśmiechu. Styles, znęcasz się nade mną..

Oczami Hazzy

Od kilku dni zachowywała się dosyć dziwnie, ale nie wnikałem. Cieszyłem się jedynie że jest, bo to najważniejsze, prawda? Może to dziwne, że znalazłem się w jej domu bez zapowiedzi, ale musiałem, musiałem i już. Nie wiem czy zauważyła wraz z Sam, że też się dziwnie zachowuję. Zacząłem poważnie rozważać namawiania Dise, na udział w x-factorze. To była trudna decyzja, ale zapisałem się na casting.. Musiałem jej to powiedzieć, ucieszyłaby się, że się przemogłem, że jednak to jak we mnie wierzy podziałało i to bardzo skutecznie. Dise, to jednym słowem skarb. Uśmiechnąłem się spoglądając w jej uśmiechnięte tęczówki, rozbawiona spojrzała na mnie i na siebie. Chyba skojarzyła, że paraduje przy mnie w piżamie z misiami. Duża dzidzia. Zaśmiałem się, kilka razy powtarzając to w myślach. No to chyba czas jej powiedzieć? ?Chyba głupio by było gdyby mnie przypadkowo zobaczyła w programie, bez jej wiedzy. - Siadaj, muszę Ci coś ważnego powiedzieć.. 


Oczami Dise

Ciężko jest tak stać w jego otoczeniu i nie patrzeć się na niego, to jest rzecz wręcz niemożliwa to zrobienia, a szczególnie w moim przypadku. Słysząc jego słowa, usiadłam. Tak właśnie, na kanapie, już sam jego głos sprawił, że nogi się pode mną ugięły i tak wyszło, że musiałam usiąść. Jeszcze ta sprawa, z ważną rzeczą o co może mu chodzić? Na pewno nie o to samo co mi, bo w końcu chciałabym zrobić to samo, kazać mu usiąść i wysłuchać to co mi leży na sercu, wątrobie i duszy.. Kogo ja oszukuję, długo nie wytrzymam próbując zataić ten mój sekret. Jego usta w pewnym momencie się ruszyły, znaczyło, że się będzie odzywał, że powie co jest tak pilne, że mnie nachodzi, z rana.. Mojej strefy czasowej. Harry był widocznie zestresowany. Wypuścił nerwowo powietrze, poprzez jego tak pełne i idealne wargi, każda marzy o tym by posmakować jego ust.. Och, Dise. Pogrążasz się w tym, przestań.. PRZESTAŃ, wyobrażać sobie coś tak prawdziwego, lecz nierealnego. - Pamiętasz, jak mąciłaś mi w głowie.. No wiesz z tymi występami? - powiedział tak cicho, że ledwo co mogłam usłyszeć co powiedział. Domyśliłam się co miał na myśli i jedyne co zrobiłam to pokiwałam głową, na znak, że ma mówić dalej. Harry, mów do mnie, mów.. Jaki Ty jesteś nieśmiały, no mów wreszcie, nie spuszczaj tej głowy w dół.. Mów. Opuszkami palców przejechałam wzdłuż jego podbródka i uniosłam jego twarz na wysokości swojej twarzy, mogłam znów ujrzeć te jego zniewalające oczy, ciemne rzęsy migotały.. Nie baw się mną. Czuję się jak jakaś psychofanka, która pragnie mu teraz wskoczyć w ramiona, do łóżka i Bóg wie co jeszcze, ale po części była to prawda.. Ten testosteron który od niego bije, o mamusiu. - No to.. Zapisałem się na casting i chcę żebyś wybrała się ze mną jako wsparcie. - dokończył, te słowa zwaliły mnie z kanapy, że co on powiedział? Zrozumiał, że ma talent i jednak? Uradowana, podniosłam się z ziemi, nadal nie wierzę. W przypływie radości, rzuciłam się mu na szyję. Cudowne uczucie, gdy jego ciepłe dłonie wodzą po moich biodrach i mnie przytula, z taką czułością i delikatnością. Niech mi tylko ktoś powie, że on nie jest ideałem. - Harry, wyobrażasz sobie to, że JA.. - powiedziałam z naciskiem na ja, no bo w końcu on ostatnio ciężko kapuje, trudno mu cokolwiek przetłumaczyć, zaczęłam dokańczać po krótkiej przerwie. - miałabym się nie zjawić na tym castingu? Jako przyjaciółka która w jakimś stopniu wbiła Ci to do głowy, jak pięknie śpiewasz i jaka wielka szansa stoi u Tych stóp? Chyba całkiem upadłeś na głowę, kędziorku. - On już nic nie powiedział, jego uśmiech mówił wszystko. Te kąciki które unosiły się za każdym razem, gdy powiedziałam coś głupiego, mądrego czy cokolwiek, zawsze podnoszą mnie na duchu. Mocniejszy ścisk czujący na sobie, wywołany był on oczywiście przez loczka, który nie potrafi opanować emocji. Czułam, że w głębi duszy jest jeszcze szczęśliwszy niż na jakiego wygląda, szkoda, że jednak ja w takim  stanie nie jestem. Fakt, cieszyłam się i cieszę, z tego, bo to mój Harry się mnie posłuchał. Eghkm, tego 'mój' nie powinno być, wymarz to z pamięci, dziewczyno.. Kariera stoi dla niego otworem, spełni wszystkie swoje marzenia, ale moje pozostaną gdzieś w środku, nigdy niewyjawione. Czemu? Bo jestem tchórzem który boi się miłości, który boi się tego jak sparzenia. Chociaż miłość, sprawia większy ból, niż takie zwykłe poparzenie, czy śmierć.. Muszę sobie obiecać, znowu. Nawet jeśli się poddam, tak właśnie. Poddam z uczuciem którym darzę tego chłopaka, nigdy nie odbiorę sobie życia, nie z tego powodu.. Nie. Sam jest święta jak i jej słowa, bo nie chcę być tchórzem który rezygnuje z życia.


AUTORKA.
Cześć. Mam nadzieję, że chociaż troszkę się podobało. Mi? Ani troszkę, musiałam coś napisać, żeby opisać co będzie się dalej między nimi działy, na czym będzie polegać ta historia. Myślę, że tym razem zostawicie coś po sobie i zmotywujecie mnie do pisania kolejnych rozdziałów, bo jestem pewna, że rozkręcę to i siebie, żeby było to jak najbardziej naturalnie. Kocham osoby które to czytają i czytać będą.. Bardzo. Komentujcie, SZCZERZE. ;)

kontakt-twitter
@LiamsNigga

6 komentarzy:

  1. To może być ciekawe :P Czekam na kolejne rozdziały ;)
    Zapraszam do mnie :
    http://roksia-bieber.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie :) Czekam na ciąg dalszy :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie < 3
    Nie jestem Directioner, ale to opowiadanie mnie urzekło.
    Proszę informuj mnie na TT o następnych : @ThisIsTheSwagie

    OdpowiedzUsuń
  4. No mogę tylko sobie wyobrazic jak to jest stać koło Hazzy obok i nie wiedzieć co zrobić ;D informuj mnie o kolejnych notkach na tt, albo u mnie na blogu www.seconddirection.mylog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. ghyuhikpl;flmvbdfhgijoklfvndb *-* kochanie. wciągające. czekam na następną część.






    twitter: @obeydoncaster

    OdpowiedzUsuń
  6. wow ! naprawdę świetny. masz talent :)

    OdpowiedzUsuń