Wracając do programu. No cóż, było strasznie. Znam Hazzę na wylot, widziałam jego łzy smutku i rezygnacji. Czułam jakby miał mi za złe, to, że jednak wszystko się posypało, ale ja chciałam dobrze, tak? Harry przepraszam Cię, za to, że w tym momencie musiałeś cierpieć, przez to, że zachęcałam Cię do spełnienia marzeń. By każdy usłyszał Twój słodko ochrypnięty głos. Dobrze, że się zgodziłeś. Twój głos to coś pięknego i nie powinnieneś trzymać go w sobie i tylko dla siebie, nie. Nie jesteś samolubny, pamiętasz? Dzielisz się wszystkim co masz, nawet gdyby miała to być ostatnia ważna rzecz dla Ciebie. Co chwilę zmieniam temat, to Ty tak na mnie działasz. Rozkojarzam się, gdy tylko słyszę, pomyślę o Twoim imieniu. Harry. Ten miły dreszcz, znów przechodzi po moim ciele, wiesz?
Wrażeń tamtego wieczoru nie zabrakło, bo na ustach Simon'a Cowell'a pokazał się zadziorny uśmieszek. To była nadzieja, na to, że jednak jego dezycja się zmieni, albo jakaś inna rzecz. A wiesz co się wtedy stało. Jego uśmiech oznaczał, to, iż złączyli was w zespół i przeszliście do finałów. Pamiętasz? Wiem, że w myślach mówię do Ciebie, chociaż wiem, że mnie nie słyszysz. Dziwne. Moja ślepa miłość do Ciebie, przeoczyła jedną rzecz, a mianowicie, to... Ten moment gdy wszyscy byli pochłonięci płaczem ze szczęścia i skakania jak oszaleli, a Ty od tak podszedłeś do Lou i złożyłeś czuły, pełny radości pocałunkem. On najwidoczniej chciał tego i wyglądało, to tak jakbyście częściej to robili. Czyż to nie dziwne? Mogłeś mi powiedzieć, zrozumiałabym, ale nie w taki sposób.
Bezmyślny Harry, którego kocham. A może to zauroczenie? Twoją delikatnością? Może dlatego zawładnąłeś moim sercem. Swoją odmiennością. Nigdy bym nie pomyślała, że to takie oczywiste, jesteś gejem. Jak mogłam tego niezauważyć? Tyle lat.. Teraz to do mnie dotarło, dlaczego przyjaźniłeś się tylko ze mną i Sam, prawda? Żadna inna dziewczyna nie uczestniczyła w Twoim życiu. Więcej czasu spędzałeś z chłopakami, ale nigdy się nie przyznałeś do swojej orientacji, wstydziłeś się tego, prawda? Nie chciałeś, bo bałeś się odtrącenia z naszej strony, ale my Cię pomimo wszystko kochamy. Czyż to nie zabawne? Jeszcze nie potrafię przyjąć tego do świadomości, no cóż. Harry, to Twój wybór. Będę Cię wspierać. Mimo wszystko. Ta radość która z Ciebie wtedy buchała, przy tym pocałunku, przelała się na mnie. Może to głupie, ale cieszę się Twoim szczęściem, nawet jeśli daje Ci to osobnik tej samej płci, wiesz? Wspaniałe uczucie, móc być przy Tobie i wspierać Cię w każdym wyborze. Nawet tym najgłupszym.
Teraz gdy wszystko idzie w dobrym kierunku, gdy ich piątka mieszka razem i to blisko mnie i Sam, czuję, że to będzie najwspanialsza przyjaźń naszej paczki, czyż nie? Tego dnia miałam spotkać się z chłopakami i Sam, u nich w domu. Mieli ważną sprawę do obgadania. Już podczas programu ustalili, że będę się nazywać One Direction. Ładnie. To był pomysł Hazzy. Wiecie, co jest zabawne? To, że takie było przeznaczenie Harry'ego, żeby dać się odkryć razem z chłopakami i pokazać wszystkim swój talent, żeby mógł wreszcie być kochanym i kochać, a Lou był tą osobą, której on desperacko potrzebował. To, że był inny całe życie nie dawało mu tego poczucia wartości samego siebie, czuł niedosyt. Czuł się niekochany. Od tamtego incydentu w X-Factor, Lou z Harrym są parą. Nie okazują tego.. Dobra, może starają się nie okazywać sobie uczuć na wywiadach, koncertach lub ogólnie publicznie. Fanki już dały im przydomek 'Larry Stylinson'. To takie słodkie. Chociaż nadal czuję uraz, że mi nie powiedział od razu gdy odkrył, że jest innej orientacji. Z tych rozmyśleń, wyrwał mnie dzwonek od drzwi. Szybko zerwałam się z miejsca i krzyknęłam, że może wejść, a sama ubrałam na stopy zwykłe trampki. W drzwiach stanęła rozpromieniona Sam. Cieszyła się na spotkanie z nimi, może nie do końca. Raczej nie mogła doczekać się roześmianej twarzy Niall'a. Po drodze, nurtowało mnie to pytanie. Chciałabym wiedzieć prawdę.
- Sam? Czy Ty i Niall, no wiesz.. - przerwałam na moment, nerwowo zagryzając wargi. - chciałabym, żebyś była ze mną szczera, więc jak? Jesteście razem? - Spytałam nieśmiało, miałam nadzieje, że mnie nie oszuka. Na tym polega przyjaźń, prawda? Nie chciałam jej też urazić, tym pytaniem. Ach, ta moja nieśmiałość.
Jej policzki oblały się rumieńcami. Ona zdecydowanie coś czuje to tego obżartucha. - Jak na razie wszystko zmierza w tym kierunku, ale nic nie jest pewne. No wiesz.. Ich kariera nabiera tępa. Wywiady, koncerty.
Widziałam te smutne spojrzenie Sam. Widziałam je. Stanęłam naprzeciwko niej, bez słów przytuliłam ją do siebie. W tym momencie tego potrzebowała najbardziej, wsparcia i zrozumienia. Ale jeśli wszystko się poukłada, to pojedzie z nimi w trasę. Niall, ufa mi i musiał się wyżalić. Jednak obiecałam mu, że zachowam to dla siebie, on chce sam to zrobić. Ma duszę romantyka. Niespodzianka Sam, Niall Cię kocha. Dziewczyna się we mnie wtuliła i doszłyśmy wolnym krokiem do domu chłopaków. Naprawdę blisko siebie mieszkamy. Nie raz zdarzyło się, że nawiedzał mnie jeden z nich w nocy i spał ze mną w łóżku. Nienormalne, ale słodkie. Potrzebowali przyjaciółki. Wiecie co? Strasznie zżyłam się z Zayn'em. Może dlatego, że on jako jedyny miał dla mnie najwięcej czasu i rozumieliśmy się. Takie bratnie dusze. Nie szukam w tej znajomości związku, bo jakoś nie czuję tego, żeby mnie tak traktował. On unikał związków, boi się miłości. Podobnie jak ja. W tych sprawach tchórzymy. Zbieg okoliczności? Możliwe.
Znalazłyśmy się w domu chłopaków. Jakimś dziwnym trafem już czekali na nas, byli szczęśliwi i podekscytowani tym co chcą nam powiedzieć. Lou i Harry wyglądali rozkosznie, gdy tak po prostu Hazza siedział mu na kolanach z jego ulubioną czapeczką z uszami. Wyglądał niesamowicie zabawnie, co Sam od razu zauważyła i wpadła w niepohamowany śmiech. On zaraża wszystkich. Cała nasza siódemka śmiała się w niebo głosy. Znaczy szóstka, bo biedny Hazza nie wiedział o co chodzi. Z tą miną zbitego psiaka złożył ręce na klatce piersiowej i udał oburzonego. Lou dyskretnie mu wytłumaczył dlaczego, a on tylko poprawił czapeczkę i posłał groźne spojrzenia wszystkim którzy się śmieli. Nie mógł się gniewać na Tomlinsona, bo ten czule cmoknął go po karku i bawił się palcami u jego dłoni. Przeuroczy widok, jak tu ich nie kochać? Na tym świecie jest tyle nietolerancji, ludzie nie zdają sobie sprawy, że innych uszczęśliwia to, że są odmienni. Inni. Ta miłość jest zdecydowanie inna, ale nie dziwna. Przysiadłam na fotelu, sama oczywiście. Bo Sam rzuciła się w ramiona blondynowi, tak jakby zaraz miał odejść i nigdy nie wrócił. Ta miłość też promieniała. Zawsze uśmiechnięci i nastawieni optymistycznie do życia. Słodycz. Przyglądając się im, nagle coś zaskoczyło. Zayn wskoczył mi na kolana, wtulając się delikatnie. Zabawne, nieprawdaż? Nie chciał żebym czuła się samotna. Zdążył mnie poznać. Wiedział, ile bólu i radości dają mi te dwie pary.. Z jednej strony cierpiałam, bo Sam miała coraz mniej czasu dla mnie, coraz częściej skupiała się na Irlandczyku. Harry na Lou, no to z jakiej racji mogłam nie mieć do nich żalu? Chociaż tak prześlicznie wyglądali, że mi przechodziło. Dzięki Zaynowi, było mi lepiej. Czułam się naprawdę miło w jego towarzystwie. Ludzie uważają go za lalusia. Nie znają, a oceniają. Tak, nie ma to jak ocenianie ludzi po okładce. Płytkość.
- Słuchajcie dziewczyny. Daddy chce wam coś powiedzieć. - Wstał Liam, stając przed nami wszystkimi. Spojrzał się na każdego z osobna, obok niego znaleźli się Louis z Harrym...
AUTORKA.
No i jak myślicie? Jak mi poszło? Totalny obrót akcji. Może się tego spodziewaliście, lub nie. Nieważne, mam nadzieję, że się spodobało. A no.. Co takiego chce Liam przekazać dziewczynom? I Lou z Harrym? Piszcie w komentarzach co sądzicie. Będzie mi niezmiernie miło, to taka motywacja by pisać dalej.
KOCHAM OSOBY KTÓRE TO CZYTAJĄ <3
NAGŁÓWEK ZOSTAŁ ZROBIONY PRZEZ -
@LiamsNigga
jeju, to jest niesamowite. Czemu przerwałaś w takim momencie?:c pisz dalej. Czekam na kolejny rozdział c:
OdpowiedzUsuń@chcesz_banana
niesamowite < 3
OdpowiedzUsuńJa już się domyślam co Liam chcę powiedzieć Dise i Sam ;D Wydaję mi się, że nie tylko Sam pojedzie z nimi w tą trasę.. :D No i ten Zayn.. Ojj coś tu się kroi :D Dariaaaa.
OdpowiedzUsuńa masz jeszcze jeden komentarz ;D niech Ci bedzie, ale pisz kolejny rozdział !! Daria
OdpowiedzUsuńWeeź. Larry ? :D Ja to myślałam, że Dise będzie z Harrym a teraz sądzę, że będzie z Zaynem xd . a Sam jednak z Niallem .. ;d Ogólnie jest świetnie ! Masz talent ; ) .
OdpowiedzUsuń@olaaaxdd
Jeju ! To jest świetne ! xDDDDD Fajnie , że to będzie jednak Larry, chociaż szczerze powiedziawszy myślałam, że Harold będzie z Dise xDDD Ona powinna być z Zaynem xDDD Jeżeli mogę to chciałabym prosić o informowanie mnie na tt : @Harold_Is_My . xDD Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieję, że pojawi się niedługo xDD Claudia xoxo
OdpowiedzUsuń